Przez żołądek do serca

PS_20150426125349

Spotkałam go w drodze  po zakupy. Stylówa rodem ze sklepu wędkarskiego, uzębienie nieskalane współczesną stomatologią i woń alkoholu, która anonsowała jego obecność z daleka. Kimał pod drzewkiem, trzymając kurczowo  dwie butelki po Sprite, których zawartość z pewnością różniła się od tego, co wskazywały etykiety.

Jako jednostka wrażliwa społecznie, pochyliłam się nad nim i zapytałam o zdrowie, ale odpowiedział, że wszystko gra, tylko kac go męczy i ciepły obiad mu się śni.

Urzekła i rozbawiła mnie jego szczerość, więc robiąc zakupy pomyślałam o nim. Wiedziałam, że na kaca mu raczej nie pomogę,  bo to kara za przerwę w piciu, ale ciepły obiad da się zorganizować. Pod Kauflandem sprzedają kurczaki z rożna, więc kupiłam mu ćwiartkę kury i bułkę.

W drodze powrotnej wręczyłam pakiecik.

– Ale, że to dla mnie jest? – zapytał zaskoczony.

– Tak, życzę smacznego.

–  A pani mnie zna?

– Nie, ale ponoć śnił pan o ciepłym posiłku, więc proszę.

– No tak, bo ja domu nie mam… – wyjaśnił wpychając do ust kawałek mięsa.

Przełknął, zamknął oczy, mruknął z rozkoszy, a potem obtarł usta brudnym rękawem i wypalił:

– Zostanie pani moją żoną?

Miłość za kawałek mięsa.  Jak widać, prawdą jest, że do serca mężczyzny najszybciej trafia się przez żołądek.

 

 

Nie bądź żyła, podziel się tym wpisem ze znajomymi!

    About Aga

    Lubi wyszukiwać polsko brzmiące nazwiska w obsadzie zagranicznych filmów i bawić się elektrycznymi szybami w samochodzie. Jako dziecko biegała w samych lakierkach po łące. Dziś już tego nie praktykuje. Brzydzi się chrabąszczami. Kocha za to mocną kawę, kolor zielony i marcepany. Siła spokoju, przynajmniej do czasu aż nie wyschnie jej lakier na paznokciach… Do wrzątku podchodzi bez kompleksów. Optymistka, dla niej szklanka jest zawsze do połowy pełna.

    3 thoughts on “Przez żołądek do serca

      1. To był impuls. Leżał człowiek pod drzewem, pomyślałam że zrobię numer.
        Zresztą kiedyś zaczepił mnie jeden taki w centrum, mówiąc że jest głodny. Powiedziałam, że kupię mu coś do jedzenia. Tak się złożyło, że nie było sklepu w pobliżu, więc zrobiliśmy sobie razem mały spacer :D

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *