Dramat rodzinny na wakacjach!

20160811_145757
To ta feralna kurtyna zrujnowała życie rodzinie z Leszna
  • Czteroosobowa rodzina z Leszna (woj. wielkopolskie), która na przekór rozsądkowi postanowiła spędzić tegoroczny urlop w Polsce, przeżyła prawdziwą tragedię. Horror rozegrał się w jednym z nadbałtyckich kurortów.

Do mrożącego krew w żyłach zdarzenia doszło w przylegającym do hotelu aquaparku.

Nie wiem, jak to się mogło stać – mówi drżącym głosem Przemysław P. (38 l.), ojciec dziesięcioletniej Ani i dwudziestomiesięcznej Wiktorii. – Nasze życie nagle legło w gruzach – dodaje po dłuższej chwili i kryje twarz w dłoniach.

Jego żona Agnieszka P. (38 l.) jest kompletnie zdruzgotana. Początkowo unikała mediów, ale naszemu reporterowi udało się nakłonić ją do krótkiej i szczerej rozmowy.

Za każdym razem, gdy przeraźliwie wiało lub padało, czyli w zasadzie przez cały nasz pobyt nad Bałtykiem, zabieraliśmy córki na basen, bo dziewczynki uwielbią pływać bez kurtek zimowych – mówi łkając. – Niestety, feralnego dnia Wiktoria odkryła, że kurtyna wodna, którą tak sobie upodobała, wcale po czterech godzinach nie musi iść spać ani robić am-am, tylko nadal tryska  – wyjaśnia matka, wycierając smarki w śnieżnobiały ręcznik z nadrukiem nazwy hotelu.

Nie wiemy, jak sobie teraz poradzimy –  wtóruje jej mąż. – Cały nasz misterny plan bazujący na zręcznie utkanym kłamstwie runął. Strzykają nam już obojczyki od tego ciągłego przenoszenie córki przez tę cholerną kurtynę. Jesteśmy wycieńczeni –  dodaje wyraźnie poirytowany.

Kierownictwo pływalni oraz hotelu, do którego należy aquapark nabrało wody w usta. Właściciel kompleksu wydał tylko krótkie oświadczenie, w który wyraził ubolewanie i wsparcie duchowe dla poszkodowanej rodziny.

Tymczasem dość niespodziewanie głos w sprawie zabrał prezydent Andrzej Duda, który na chwilę przerwał podpisywanie tego, co mu się podsuwa i napisał list do zrozpaczonych rodziców. Z tego co ustaliliśmy, wstrząśnięta odkryciem niespełna dwuletniej Wiktorii jest też Pierwsza Dama.

– Nie ukrywam, że bardzo nas to zaskoczyło, ale listu prezydenta jeszcze nie czytaliśmy, bo cały czas siedzimy na basenie – mówi pani Agnieszka. – Poza tym, zgasili już tutaj światło, a czytanie po ciemku słabo nam idzie – wyjaśnia.

Wydarzeniami na basenie poważnie zaniepokojona jest również Komisja Europejska. Jean-Claude Juncker zapowiedział na jutro konferencję prasową w tej sprawie.

Przypomnijmy. Od początku sierpnia aura nie rozpieszcza urlopowiczów nad Bałtykiem. Plażowicze  zamiast kremu z filtrem przeciwsłonecznym nacierają się maścią na odmrożenia, a zamki z piasku zastąpiły bałwany.

Dobrze, że chociaż sprzedają te ciupagi przy plaży, bo jest czym przerębel rąbać – mówi napotkany na promenadzie pan Janusz (68 l.), wicemistrz województwa zachodniopomorskiego w parawaningu.

Zdaniem meteorologów, fatalna pogoda utrzyma się do końca sezonu. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika też, że hajsu za spierdolone wakacje nikt turystom raczej nie odda.

(przem)

One thought on “Dramat rodzinny na wakacjach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *